spektakle

Juliusz Cezar wierzy w poranek

na podstawie „Juliusza Cezara” Williama Shakespeare'a

| Tamara Antonijevic

Dominika Biernat, fot. HaWa 
dramaturgia:
Tamara Antonijevic
tłumaczenie:
Aleksandra Jakubczak
kostiumy:
Michał Gruca
muzyka:
Paweł Kulczyński
choreografia:
Magdalena Ptasznik
reżyseria światła:
Aleksander Prowaliński
inspicjentka:
Hanna Molenda
premiera:
26 lutego 2016, Mała Sala
występują:
Dominika Biernat (gościnnie), Piotr Trojan (gościnnie)

Juliusz Cezar wierzy w poranek to spektakl, który zaczyna się w chwili ciemności przed właściwą sceną przedstawienia teatralnego. To spektakl, który lubi swoją publiczność za to, że kaszle w najbardziej emocjonalnych momentach monologu i zapomina o wyłączeniu telefonów komórkowych.

Szekspirowski dramat i Dejmkowski spektakl z 1960 roku są jedynie punktem wyjścia dla teatralnej zabawy. Tu wszystko oscyluje na granicy iluzji i deziluzji. Nawet śmierć – główny temat spektaklu – zostaje „przepuszczony” przez inscenizacyjne sztuczki i popkulturowy pastisz.


Teatralne uniwersum na scenie stworzy Małgorzata Wdowik. Reżyserka w pracy chętnie korzysta z dokumentów życia społecznego, materiałów archiwalnych spektakli oraz  dźwiękowych efektów, tworząc teatr na styku dokumentu i performance’u. Dzięki czemu otwiera przed widzem nowe formy uczestnictwa w wydarzeniu artystycznym.

W spektaklu wykorzystano głos Sławomira Suleja oraz utwór Krwawy Antonii zespołu Wieszcze Niespokojne.

 

Sugerowany wiek odbiorcy powyżej szesnastu lat. 

 

***

Juliusz Cezar wierzy w poranek to spektakl dydaktyczny. Ale bez obaw – nie sposób poczuć się na nim jak na lekcji polskiego. Reżyserka wpisując go w nurt przedstawień metateatralnych, chyli czoła przed publicznością. Czyni ją najważniejszym bohaterem tego dzieła. Koncepcja przedstawienia opiera się natomiast na założeniu, że sztuka teatralna jest szczególnie efemeryczna. (...)

Juliusz Cezar wierzy w poranek to teatralny eksperyment, który nie bazuje na dobrze znanej fabule dramatu. Dzięki temu to, co zatrzymujemy naszej pamięci to nie streszczenie sztuki Szekspira, ale autentyczne doświadczenie. Może dzięki temu zostanie w nas na dłużej.

  

/ Sandra Kmieciak, Teatralia, 11 kwietnia 2016

 

 ***

Przedstawienie Wdowik, Biernat i Trojana – zwłaszcza zestawione z poprzednimi poszukującymi spektaklami Nowego – to właściwie etiuda, niedługie i kameralne spotkanie z bezpretensjonalnym teatrem eksperymentalnym. Jedno z tych przedstawień, bez których teatr okopywałby się na bezpiecznych pozycjach. I jedno z tych przedstawień, które skierowane jest do widza znajdującego frajdę w odnajdywaniu dialogu między różnymi spektaklami, z różnych okresów i w różnych stylach.

 

/ Piotr Olkusz, teatralny.pl, 7 marca 2016

 

 

***

Reżyser Małgorzata Wdowik stworzyła przedstawienie awangardowe, które bez wątpienia zostałoby docenione przez Kazimierza Dejmka. Przemijalność człowieka przeplata się tutaj z przemijalnością teatru. Przecież teatr nie istnieje bez widza. Człowiek i teatr tworzą integralną całość. Człowiek umiera, a spektakl schodzi z afisza. A jednak są ludzie – tacy jak Juliusz Cezar – którzy żyją wiecznie w pamięci kolejnych pokoleń. A jak jest ze spektaklem? Wdowik próbuje udzielić na to pytanie odpowiedzi. Tylko czy nie jest ona zbyt metaforyczna, dostępna tylko dla niektórych widzów?

 

/ Iga Herłazińska, Teatr dla Was, 1 marca 2016

 

***

To teatralna zabawa, swoista gra między sceną a widownią,  pozwalająca przyjrzeć się technikom aktorskiego warsztatu, sposobom budowania określonej stylistyki, funkcji wyobraźni w teatrze. Uprzedzam jednak: to nie jest spektakl dla  niewtajemniczonych...

 

/ Małgorzata Karbowiak, Kalejdoskop, 29 lutego 2016